Burzliwe losy budowy warszawskiego metra: badania gruntu

Geogolia

Warszawa jako jedyne miasto w Polsce może poszczycić się dwoma już liniami metra. Chociaż według młodego pokolenia metro w stolicy jest „od zawsze”, starzy Warszawiacy pamiętają burzliwą historię jego budowy. Pierwsze badania gruntu pod budowę kolei podziemnej rozpoczęły się jeszcze przed II Wojną Światową, jednak dopiero w latach dziewięćdziesiątych metrem przejechali się pierwsi pasażerowie. Jakie były losy budowy warszawskiego metra?

Okres przed i powojenny

W latach 1927-1929 rozpoczęto pierwsze odwierty w celu zbadania gruntów pod budowę stacji i tuneli. Jednak rok 1930 przyniósł kryzys finansowy, który wstrzymał dalszą eksplorację. Do badań powrócono w 1938 roku. Zapadła decyzja, aby przeprowadzić je dokładniej, gdyż pierwsze badania sprzed dziesięciu lat dawały niejednoznaczne wyniki. Był to strzał w dziesiątkę. Badania dostarczyły wielu nowych danych o budowie geologicznej i hydrologicznej Warszawy. Nadeszła jednak wojna i o metrze nikt już nie myślał. Do pomysłu powrócono w 1948 roku, i po wielu konsultacjach ustalono, że budowa metra jest możliwa, jednak na płytkiej głębokości, powyżej wód gruntowych.

Nowe pomysły

W 1950 roku zmienia się jednak koncepcja budowy. Specjaliści stwierdzają, że metro powinno poruszać się głęboko pod ziemią. Rozpoczyna się nawet budowa tunelu pod dnem Wisły, jednak z braku funduszy po trzech latach zostaje przerwana. Pomysł na budowę powraca w latach 70., jednak chwilowo bardziej popularne jest inwestowanie w motoryzację, niż w transport publiczny i dopiero w latach 80. kwestia budowy metra wraca na usta Warszawiaków. W 1983 roku na Ursynowie zostaje wbity pierwszy pal rozpoczynający prace budowlane. Chociaż w 1990 roku problemy finansowe znów zmuszają władze Warszawy do ograniczenia wydatków na metro, w 1995 do użytku zostaje oddany pierwszy odcinek na trasie Kabaty – Politechnika.